
katav.mojabudowa.pl - od 18-04-2011 blog czytało 5315, (wpisów: 29, komentarzy: 68, obserwuje: 9) |
| Projekt domu: INDYWIDUALNY |
| budynek: wolno stojący, parterowy z poddaszem bez piwnicy | technologia: murowana | miejsce budowy: świętokrzyskie |
| Liczba blogów: | 3955 |
| Liczba wpisów: | 66200 |
| Liczba komentarzy: | 252805 |
| Liczba zdjęć: | 195368 |
| Użytkownicy online: | 351 |
Piiii........ pi........ pi.................pi.............
I jeszcze jedno wielkie Piiii..................
Uczę się programu do projektowania!
Tak tak ... OKNA !!! ![]()
Co prawda w planach ich nie było na 2011 rok, ale się rospędziliśmy to i są :) :P
Okna są wyjątkowe, pochodzą z kolekcji na 2012 rok znanego polskiego projektanta Marcjanno!
Długo się nie mogliśmy zdecydować, czy aby te będą dla nas najodpowiedniejsze (zwłaszcza, że cena do najniższych nie należała), ale w ostateczności przemówiła do nas estetyka wykonania i bogate zdobienia. Na chwilę obecną jesteśmy bardzo zadowoleni i śmiało możemy polecić innym.
Dodatkowo popołudniami i wieczorami już nie jest tak ponuro, a wszystko za sprawą zamontowanego oświetlenia w salonie. Żyrandol jest z wyższej półki i jest to także dzieło znanego już nam Marcjanno.
Jak widać cały czas do przodu ... staramy się ...
My z podobnych kolekcji korzystaliśmy...hihi :)
Od dłuższego czasu brak wydarzeń budowlanych.
Choć śniegu brak i zimno bardzo nie jest u nas panuje "zima budowlana". Jedyne co się dzieje, to co parę dni Paweł z bratankiem próbują zająć się elektryką. Ale jak tu cokolwiek zrobić jak P. kończy pracę o 15.30, a o 16 się ciemni.
I tak zastanawiamy się gdzie jakie punkty świetlne i wtyczki - pstryczki różne poumieszczać, ale ciężko to idzie. Wszelkie pomysły co do oświetlenia salonu z antresolą mile widziane ;)
Kolejna rzecz, którą powinnam się już dawno zająć, a zwyczajnie mi się nie chce to nauka obsługi jakiegoś programu do projektowania. Może jak bym już "umeblowała" wszystko łatwiej by mi było z tymi pstryczkami. Eh.. nie będę już dzisiaj ubolewać nad swoim lenistwem, jutro o tym pomyślę :)
Mamy rok 2012. Poprzedni zleciał jak zwykle szybko, ale sporo zmienił w moim życiu. Zaczęliśmy budowę domu (w sumie to Paweł zaczął, ale jako że jesteśmy parą od 10 lat to i mnie to zajmuje ;) ), założyłam własną firmę Artemiro.pl (która mam nadzieję znacznie przyspieszy moment zamieszkania w domku) no i na samo zakończenie 2011 roku w tym że budującym się domku P. poprosił mnie o rękę. Nieśmiało odpowiedziałam "tak".

Serdecznie gratuluję i życzę powodzenia zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym! :) Niech Wam się spełnią wszystkie marzenia! :)
***GRATULACJE***
Same dobre rzeczy oby tak dalej. Super ze juz na takim etapie jestescie. My dopiero zaczynamy w kwietniu. Wszystko sie wydaje takie odlegle...Dluga droga przed nami ale majac w zasiagu blogowiczow czujemy sie raznie, damy rade!!!
Gdzie sie budujecie?? My gm Gnojno pow buski.
Do NASZERANCZO: gmina Morawica, ale wiem, że Paweł ma jakąś rodzinę w Gnojnie ;)
Gratuluje :) zycze wytrwalosci i sily i juz sie nie moge doczekac parapetowki i weselicha :D
Doczekaliśmy tego momentu, dach został ukończony, żaden deszcz już nam nie straszny... no chyba, że jakiś wieeelki deszcz bo w końcu okien nadal brak ;) Ale co tam, to tylko szczegóły.
Zanim pokazę najważniejsze chciałam jeszcze przedstawić jedną z przykładowych konstrukcji, jakie tworzyli sobie na szybko "Dachowcy" w celu wykonania swego zadania ( czytaj - połozenia podbitki). Ja patrząc na te konstrukcje dostawałam palpitacji serca, a Oni biegali po nich jak po kwiecistej łące. Dodam jeszcze, że "Oni" od 42 lat robią dachy, więc można sobie wyobrazić ile wiosen juz widzieli. Tak czy nie tak oceniamy ich pracę na 6+. Razem z P. jesteśmy zachwyceni efektem :) Ale po kolei, najpierw miała być konstrukcja

To coś naprawde słuzyło im do przemieszczania się przy wykonywaniu podbitki
A jak zabezpieczyć taką konstrukcję przed upadkiem (a raczej rozpadnięciem się)? Najlepiej przywiązać sznurkiem. Polak potrafi!!!

Na szczęście obyło się bez tragedii - nikt nie dostał zawału patrząc na ich "spacery".
Mam jeszcze jeden niecodzienny widok. Jak to na budowie, razu jednego zabrakło jakiś desek i P. zmuszony był sam je dostarczyć w trybie pilnym. Niewiele myśląc wsiadł w samochód i pojechał po nie. Nie wiem dokładnie kiedy, ale podejrzewam, ze na miejscu dopiero zorientował się, ze może mieć mały problem z przywiezieniem ich na działkę. Ale co tam, wypowiedzmy to razem głośno: POLAK POTRAFI !!!


A teraz najwazniejsze, dach w całej okazałości. Proszę zachować spokój i w ciszy zachwycać się widokiem ;)




Jeszcze nie wszystkie belki pomalowane. P. ciągle nad nimi pracuje

A to foto zrobione dokładnie w przejściu z salonu na taras. Wyobraźmy sobie od razu pod tym przeszkleniem mój słynny drewniany taras

Wyobraziliśmy sobie? No to ok. Jedziemy dalej


Sypialnia, wyjście na balkon, no i P. 

I już na balkonie

Jak dla mnie cudnie...
I jeszcze taka jedna refleksja nasunęła mi się na koniec. No bo w sumie tego naszego pięknego dachu nie widać z działki, żeby coś zobaczyć trzeba wyjść na drogę. Za to doskonale widać dach sąsiada. Czerwony dach! A tak się jakoś składa, że czerwony dach nijak do mnie nie przemawia. Nie no w sumie to on do mnie krzyczy: "Przemaluj mnie!!!" No i tak sobie myślę, że przeciez przez resztę zycia, dzień w dzień będę oglądała czerwony dach sąsiada, a sąsiad nasz prawie czarny (niekoniecznie uroczy w jego mniemaniu). I przyznajcie sami, o ile życie byłoby piękniejsze, gdyby za wczasu dogadać się z sąsiadem i my byśmy walnęli czerwony dach - niech sąsiad cieszy wzrok co rano - a on grafit - co by i nasze oczy zaspokojone były :)
Heh mądry Polak po szkodzie...
ciekawe to przeszklenie w dachu, jak będę w okolicy przejazdem to sobie spojrzę. A skoro jesteśmy "sąsiadami z przeciwległych narożników" to zapytam, ile czasu czekaliście u nas w starostwie na PnB?
Pozdrawiam serdecznie.
Co prawda ja się papierkami nie interesowałam, ale coś mi się kojarzy, że miesiąc czekaliśmy na PnB, a już na pewno nie dłużej niż dwa miesiące.
Również pozdrawiam :)
Pozdrawiam
Nasze poprawki polegają tylko na zmianie wysokości okien i praktycznie nic poza tym.
Apropo pozwoliłem sobie wczoraj obejrzeć na żywo wasze dzieło z okien samochodu, calkiem sympatycznie, tylko z daleka ten wjazd do garażu wydawał mi się mały :).
Pozdrawiamy
Dzięki, pozdrawiamy
Odmiana jesieni to jest totalna :-)
Wręcz przeistoczenie jesieni w lato :-)
Tak patrzę na Wasz domek i jeszcze nie widziałem takie czegoś w dachu, że taki przeźroczysty :-) Fajny pomysł.
pow. użytkowa: 123 m²
pow. zabudowy: 117.6 m²
poddasze: Użytkowe
nachlenie dachu: 45 °
wysokość: 8.3 m
pokoje: 5 (2+3)
pow. użytkowa: 150 m²
pow. zabudowy: 221.3 m²
poddasze: Brak/stryszek
nachlenie dachu: 25 °
wysokość: 6.4 m
pokoje: 5







